top of page

Jak dobrze wyglądać, czyli wszystko o pielęgnacji butów


Dlaczego i po co.

Buty Loake przed i po pielęgnacji

Czyste i zadbane buty są nie tylko synonimem elegancji, ale również odzwierciedlają charakter człowieka; jego podejście do spraw drobnych o kolosalnym znaczeniu. Brudne i obdrapane obuwie nigdy nie kojarzyło się pozytywnie, a niekiedy mogło zniweczyć nasze plany i cele, na których nam bardzo zależało. Buty są bowiem jednym z najważniejszych elementów naszej garderoby oraz całego wizerunku. Porządne obuwie potrafi poprawić i wznieść na wyższy poziom nawet niedoskonałą stylizację. Kiepskie i niezadbane sprawi, że najdoskonalszy garnitur straci swój blask, a my zapiszemy się w pamięci otoczenia jako “ten z brudnymi butami”.


Przez wieki skórzane buty były dobrem luksusowym, na które mogli sobie pozwolić nieliczni. Oczywiście, ludzie mniej zamożni również posiadali “jakąś formę obuwia”, jednak były to najczęściej buty wykonane ze słomy, łyka lub innych surowców roślinnych. Jak można się domyślić, nie budziły one zachwytu ani nie sprawiały zbytniej radości ich posiadaczom – chociaż kto wie; ludzie byli wtedy inni, niż dziś… Obuwie skórzane – jak już wspomniałem – było raczej towarem o wysokiej wartości, toteż ludzie starali się o nie dbać, aby mogło im służyć możliwie najdłużej.

Buty były również wyznacznikiem stanu majątkowego oraz klasowego. Przed wiekami istniały różnego rodzaju kodeksy lub prawa miejskie określające, kto mógł nosić dany typ obuwia; jedne zabraniały ubierania butów wysokich przez mieszczan, inne używania klamer lub noszenia butów z długimi noskami. Ludzi bogatych w owym czasie przede wszystkim odróżniał od reszty ubiór – w tym buty – który mógł i często był o wiele wyższej jakości od tych produkowanych dla biedniejszej części społeczeństwa. Były również CZYSTE, a przynajmniej nie nosiły śladów użytkowania typowych dla chłopstwa czy robotników miejskich. Właśnie po wyglądzie oraz po czystości można było poznać, czy mamy do czynienia z człowiekiem majętnym. Na przestrzeni wieków utarł się właśnie taki wizerunek osoby wysokiego stanu; później gentelmana, a dziś eleganckiego mężczyzny z klasą. Każdy z nich bowiem kojarzony był właśnie z czystym i odpowiednio zadbanym obuwiem.

Wypastowane buty wpływają nie tylko na nasz wizerunek oraz to, jak odbiera nas otoczenie. Zadbane obuwie potrafi “odwdzięczyć się” wieloletnim użytkowaniem. Im częściej je czyścimy, kremujemy, woskujemy, odświeżamy skórę oraz zmieniamy zużyte podeszwy, tym dłużej będziemy się nimi cieszyć. Zaniedbane buty – nawet wysokiej klasy –  można zniszczyć w kilka miesięcy. Samo używanie prawideł samo w sobie bardzo poprawia stan naszego obuwia. Dziś jednak pozwolę sobie opisać, jak używać kremów, wosków oraz mleczka oczyszczającego, aby nasze ulubione buty zawsze wyglądały perfekcyjnie.


Co się stanie, jeżeli nie będziemy dbać o buty?

Zanim jednak opiszę cały proces odświeżania cholewek przy pomocy wysokiej klasy kosmetyków do butów, przestrzegę co może się stać, jeżeli zapomnimy tego uczynić raz na jakiś czas.

Na powyższym zdjęciu widzimy buty, które nigdy nie widziały żadnych kosmetyków ani prawideł. Skóra jest przesuszona i popękana. Buty straciły również swój fason; są pogięte i pomarszczone.

Za to na tej fotografii widzimy podeszwę; jest ona wytarta i nie nadaje się do chodzenia. Jeżeli tylko zauważycie chociaż małe przetarcie, oddajcie buty do szewca, bowiem możecie naruszyć konstrukcję buta i nie będzie można go już odratować.

Jest to – nie przeczę – dość skrajna sytuacja, która wynika z zaniedbania właściciela, jednak da się je JESZCZE uratować 😉



Czym pielęgnować swoje buty?


O prawidłach już wspomniałem – są one “bierną formą” pielęgnacji, bowiem wystarczy, że je włożymy, a one same zrobią resztę. “Aktywną formą” są kosmetyki: mleczka, kremy, woski, tłuszcze i oleje. Dziś omówimy pierwsze trzy.


Mleczko/Lotion: Są to substancje czyszczące skórę z powierzchownego brudu i pyłu. Delikatnie myją i odświeżają cholewki zmywając wierzchnie warstwy starych kremów i wosków.


Krem: Działa podobnie jak krem do twarzy lub do rąk – odżywia i pielęgnuje skórę sprawiając, że nie pęka z przesuszenia. Ludzka skóra regeneruje się sama z siebie (szybciej lub wolniej), jednak naszym butom trzeba niekiedy dopomóc, aby mogły służyć nam przez wiele lat bez przykrych niespodzianek. Ponadto, jeżeli używamy kremu kolorowego, zawarty w nim pigment odbudowuje kolor naszych butów lub zmienia go. Dzięki temu możemy nadać naszemu obuwiu niepowtarzalny charakter; np. Stosując ciemniejszy krem na noskach, a jaśniejszy na reszcie cholewki.




Wosk: tego rodzaju kosmetyki – jak sama nazwa wskazuje – posiadają w swoim składzie wosk pszczeli (należy wystrzegać się tanich past zawierających sylikon, gdyż mogą one zniszczyć skórę naszych butów). Wosk jest również twardszy od kremu i stosuje się go w bardzo małych ilościach. Służy nie tylko do nabłyszczania oraz tworzenia efektu “lustra” na noskach. Delikatnie odżywia skórę oraz kolor butów, chroni przed wodą oraz zabezpiecza lico skóry przed zadrapaniami. Jeśli jednak zdarzy nam się zarysować powierzchnię skóry, woskiem można w łatwy sposób zamaskować obtarcia. Wystarczy odrobina cierpliwości 🙂




Oczywiście radzę używać kosmetyków renomowanych firm i nie oszczędzać tych kilku złotych. Dobrej jakości kremy i woski są bardzo wydajne i z pewnością zabezpieczą nasze buty przed trudnymi warunkami atmosferycznymi oraz nieprzewidzianymi wypadkami; czy po prostu utrzymają skórę we właściwej kondycji.


Pielęgnacja krok po kroku


Do stworzenia dzisiejszego wpisu posłużyłem się kultowymi brogsami firmy Loake. Model Chester w kolorze Tan – buty produkowane nieprzerwanie od lat trzydziestych wieku dwudziestego – jeden z najpopularniejszych wzorów w ofercie firmy.


Buty, które otrzymałem do czyszczenia mają już kilka lat i zasłużyły na kilka zabiegów odświeżających. Skóra nie jest w złym stanie – wymaga tylko odrobiny kosmetyków oraz cierpliwości, aby mogła wrócić do pożądanego stanu 🙂


1. Od czego zacząć?

Pierw musimy zgromadzić niezbędne narzędzia, którymi odświeżymy nasze buty.

Będą to:

a) szczotka z końskiego włosia,

b) mała szczoteczka o sztywniejszym włosiu do czyszczenia ramy,

c) miękka flanelowa szmatka do polerowania,

d) czyszczące mleczko lub renovateur

e) krem koloryzujący do odżywiania skóry i uzupełniania koloru oraz

f) wosk zabezpieczający oraz nabłyszczający lico skóry.


2. Teraz możemy się zabrać za czyszczenie powierzchni skóry.

Jeżeli jest ona zabłocona, zwilżoną szmatką myjemy buty aż będą czyste. Jeżeli jednak nie chodzimy po błocie, wystarczy użyć szczotki; energicznymi ruchami oczyszczamy skórę z kurzu i pyłu. To w zupełności wystarczy w większości przypadków.